16 grudnia 2010

Molestowanie seksualne w miejscu pracy jako naruszenie godności człowieka

W każdym przypadku, w którym mamy do czynienia z molestowaniem seksualnym w miejscu pracy dochodzi do naruszenia godności człowieka. Taki pogląd powszechnie panuje zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie. Jest to pierwszy zarzut, na jaki możemy się powoływać dochodząc swoich roszczeń przed sądem.
Jednak pojęcie godności człowieka bywa szeroko interpretowane, a na gruncie art. 111 Kodeksu pracy nie zostało wyszczególnione, co należy rozumieć pod pojęciem godności. Na podstawie tego artykułu możemy jednak stwierdzić, iż godność należy do kategorii dóbr osobistych, na co wskazuje łącznik „i”.
W tej kwestii warto odwołać się do Kodeksu cywilnego. Na gruncie kodeksu mamy do czynienia przede wszystkim z czcią. Jest ona rozumiana jako cześć zewnętrzna (nasze dobre imię) i cześć wewnętrzna, czyli właśnie godność osobista( nasze wyobrażenie o własnej osobie). Tak rozumiana godność człowieka jest wg. Konstytucji RP jednym ze źródeł wolności i praw człowieka i obywatela. 
Wprowadzenie do Kodeksu pracy obowiązku pracodawcy do przestrzegania godności pracownika miało na celu wyeliminowanie instrumentalnego traktowania pracownika. W obecnej sytuacji na rynku pracy jest to jak najbardziej aktualne m.in. z uwagi na molestowanie seksualne. Niektórzy przedstawiciele doktryny rozszerzają rozumienie godności człowieka na pojęcie godności pracownika. Mimo że nie jest to pogląd przeważający warto o nim wspomnieć, gdyż rozwój pracy zarobkowej doprowadził do wykształcenia się w świadomości pracowników takich wartości, które są związane z miejscem pracy. Np. nasza własna ocena jako pracownika, czy oceny dokonywane przez innych w miejscu pracy. Wg. jednego z przedstawicieli tego poglądu (J.Jończyk) pracowniczą godność tworzy „poczucie własnej wartości oparte na opinii dobrego fachowca i sumiennego pracownika(...)”.
Jednak do rzeczy. Jak wspomniałem wyżej pracodawca jest obowiązany na mocy art. 111 Kodeksu pracy do poszanowania godności pracownika, ale także innych dóbr osobistych pracownika. Wskazane dobra są przykładowo wymienione w art. 23 Kodeksu cywilnego. Nie jest to katalog zamknięty, jako że ciągle się zmienia, a wpływ na to mają przede wszystkim zmiany warunków życia społecznego i kulturowego w zakresie stosunków pracy. 
Art. 111 Kodeksu pracy należy do podstawowych zasad prawa pracy. Treść tego przepisu obejmuje oprócz nakazu powstrzymywania się od zachowań naruszających prawnie chronione dobra osobiste pracownika, także obowiązek dokonania czynności, które mają na celu zapewnienie odpowiednich warunków pracy, wolnych od jakichkolwiek zagrożeń naruszających owe dobra osobiste. Jednak głębsza analiza tego przepisu prowadzi do wniosku, iż jego treść jest zbyt ogólnikowa . Podkreśla się brak wskazania sankcji z powodu jego naruszenia przez pracodawcę. Nie oznacza to jednak, że pracownik pozostaje bez możliwości dochodzenia swoich indywidualnych roszczeń na drodze sądowej. Z pomocą przychodzi bowiem regulacja dotycząca ochrony dóbr osobistych zawarta w Kodeksie cywilnym(ale o tym w innym wpisie). Ponadto można uznać takie działanie, za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków w stosunku do pracownika. Co w dalszej konsekwencji pozwala pracownikowi rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia i uprawnia do odszkodowania.
W doktrynie prawa pracy panuje zgodność przekonań, co do tego, iż molestowanie oraz molestowanie seksualne stanowi naruszenie godności w rozumieniu art. 111 KP, gdyż działanie takie narusza ich nietykalność cielesną, wolność seksualną, a nawet zdrowie. Zarówno wolność seksualna jak i zdrowie również traktowane są jako dobra osobiste, na co zwracał uwagę Sąd Administracyjny w Katowicach w jednym z swoich wyroków (Wyr. z 28.11.1996 r., III APr36/96).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz