19 września 2017

Zaśnięcie w pracy - czy uzasadnia zwolnienie pracownika?

Kilka dni temu poruszaliśmy temat spóźnień pracownika do pracy i związanych z tym konsekwencji w postaci wypowiedzenia umowy o pracę lub rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Dziś zajmiemy się innym zachowaniem pracownika, które może skutkować zwolnieniem go z pracy – zaśnięciem w pracy.




Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy (k.p.):
Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.”.

W myśl zaś art. 100 § 2 pkt 1 k.p.:
„Pracownik jest obowiązany w szczególności: przestrzegać czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy”.

Skutkiem niewykonywania przez pracownika zleconych przez pracodawcę obowiązków (co oczywiście ma miejsce w przypadku spania przez pracownika w pracy) czy też zajmowania się w czasie pracy innymi niż te obowiązki zajęciami (np. przeglądanie Internetu) stanowią poważne naruszenia obowiązków pracowniczych. Jako takie mogą stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę lub nawet, w skrajnych przypadkach, być podstawą zwolnienia dyscyplinarnego. Dyscyplinarka możliwa jest przy szczególnie silnym naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na to, że zaśnięcie pracownika w czasie pracy jest naruszeniem pracowniczego obowiązku jej wykonywania (art. 22 § 1 w związku z art. 100 § 1 k.p.) i może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 listopada 1998 r., sygn. I PKN 421/98). W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Najwyższy wskazał m.in., że rezygnacja pracownika z korzystania ze zwolnienia lekarskiego może być traktowana jako rozsądny wyraz dbałości o stabilność zatrudnienia tylko wtedy, gdy nie wyklucza stawienia się pracownika do dyspozycji pracodawcy w wyznaczonym czasie i miejscu oraz w stanie psychofizycznej zdolności do wykonywania pracy. W przeciwnej sytuacji, a więc w razie stawienia się do pracy bez obiektywnej zdolności do jej starannego i sumiennego wykonywania, dysponowanie osobą pracownika jest dla pracodawcy pozbawione prawnej doniosłości, gdyż uniemożliwia realizację społeczno-ekonomicznego celu zobowiązania. Dlatego sen na stanowisku pracy, określany w kasacji eufemistycznie "chwilowym zasłabnięciem", może być niezależnie od swej przyczyny kwalifikowany jako naruszenie pracowniczego obowiązku wykonywania pracy (art. 22 § 1 w związku z art. 100 § 1 KP) i traktowany przez pracodawcę jako przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie stosunku pracy (art. 45 § 1 KP).

Warto jeszcze przytoczyć rozważania poczynione w wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieścia we Wrocławiu z dnia 28 czerwca 2013 r., sygn. X P 802/12, w którym to rozpatrywano pozew, w którym powód żądał zasądzenia odszkodowania za rozwiązanie umowy o pracę z naruszeniem przepisów o wypowiedzeniu. Przyczyną wypowiedzenia było spowodowanie wypadku przez pracownika, który zasnął w trakcie jazdy. W pojeździe zasnęli wszyscy pasażerowie i przyczyną zaśnięcia nie była jakaś szczególna niedyspozycja zdrowotna powoda, ale zwykłe zmęczenie, które - jak wynika z zasad doświadczenia życiowego - charakteryzuje się wcześniejszymi objawami, na które wyczulone winny być zwłaszcza osoby wykonujące odpowiedzialne i wymagające uwagi zajęcia, w tym prowadzenie pojazdów, i szczególnie w sytuacji, gdy mają do pokonania monotonne, a tym samym sprzyjające zaśnięciu odcinki drogi (autostrady lub drogi szybkiego ruchu). Pracownik nikomu nie zgłosił ani nawet nie zasugerował, że jest zmęczony, źle się czuje, potrzebuje przerwy przed dalszą jazdą lub chciałby, żeby ktoś inny poprowadził pojazd w drodze powrotnej. Kontynuacja jazdy po autostradzie pomimo zmęczenia i upału, w sytuacji gdy inni pasażerowie zasnęli, była zachowaniem nierozważnym i nieodpowiedzialnym oraz narażającym swoim postępowaniem życie i zdrowie swoje, swoich współpracowników, jak również cenne mienie pracodawcy (pojazd i jego ładunek). Pracownik winien był zgłosić zmęczenie, poprosić któregokolwiek z czterech uczestników wyjazdu o kontynuowanie jazdy lub o prowadzenie z nim rozmowy podczas jazdy i pilnowanie go, by nie zasnął. Przede wszystkim mógł zaś powiedzieć, że zrobił się senny i musi się przewietrzyć, wypić wodę lub kawę i trochę odpocząć. Tymczasem pracownik, co sam przyznał, nikomu nie zasygnalizował swojego zmęczenia. Pracownik podjął niepotrzebne ryzyko i kontynuował jazdę, która mogłaby mieć tragiczne skutki, gdyby nie to, że pojazd zjechał w prawą, a nie lewą stronę, i w takim miejscu, że jedynym skutkiem zjechania do rowu były uszkodzenia pojazdu, a nie obrażenia ciała uczestników zdarzenia lub ich śmierć. Brak dodatkowych badań okulistycznych - skoro wypadek nie miał żadnego związku z obserwacją drogi przez kierującego, ani fakt ciężkiej pracy przy transformatorze - skoro powód mógł zgłosić, że potrzebuje odpoczynku, nie zwalniały pracownika, zdaniem sądu, z odpowiedzialności za dochowanie należytej, wymaganej od kierującego pojazdem ostrożności i uwagi oraz przewidywania możliwych skutków nierozważnego postępowania, a w szczególności przewidywania, jakie skutki może mieć kontynuowanie jazdy pomimo znacznego zmęczenia.



The above article in Polish relates to falling asleep at work. Falling asleep at work may be, in some circumstances, grounds justifying the termination of the contract or even grounds justifying termination of a contract without notice through the fault of an employee.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz